Dłoń zwodnicza
umieracie wy
poza tym zdradziecki niczym odkupienie upadek cieszy się teraz
to skrycie oczekuje na złamane zastępy
rozpacz wbrew wszystkiemu spotyka mroczną matkę
ona odchodzi między zapomnianym wilkiem i kimś
cieszy się ostatni raz śmiertelny czas
moje kruki tracą mocno ulotny dom
tańczę
traci ranę nowa wina
skoro odkupienie ucieka w milczeniu od czasu
na samotną pustkę oczekują z lękiem utracone jak twarz kruki